Kana-Huana

Temat: dieta wysokotłuszczowa
Aha, jeszcze dokładniej trochę wyjaśnię zagadkę rzekomych fotek wirusa HIV

Otóż, wszystkie te fotki (bo parę fotek faktycznie istnieje) zostały zrobione kulturom komórek - do specjalnej mieszanki komórkowej, zawierającej komórki rakowe, dodano krew, następnie pomieszano to odpowiednimi pożywkami, po jakimś czasie faktycznie zaczęły pojawiać się struktury, które MOGŁY być retrowirusami (ale równe dobrze mogły nimi nie być). Niemniej nikt, nigdy nie sfotografował faktycznego wirusa obecnego u pacjenta z objawami AIDS. Ile razy by nie brano pod mikroskop jego białych krwinek, żadnego wirusa tam nigdy nie było.

Prawdę mówiąc, wiadomym jest, że organizm ludzki sam z siebie produkuje setki, jak nie tysiące wirusów, które to wirusy aktywują się pod wpływek określonych okoliczności - jedną z tych okoliczności jest właśnie taka hodowla tkankowa, jaką opisałem.
Źródło: vegie.pl/viewtopic.php?t=1911



Temat: Borelioza
to moja stronka :D

Wyniki należy interpretować tak:

IgM (przypuszczam, że to jest właśnie to co zapisałeś jako Img) - jeśli jest wysokie, oznacza to, że AKTUALNIE jest aktywne zakażenie, a organizm produkuje przeciw krętkom boreliozy przeciwciała. Czasem zdarzają się wyniki fałszywie ujemne, np przy zapaleniu wątroby albo półpaścu, ale jeśli był kleszcz i rumień - raczej nie ma wątpliwości.

IgG - jeśli jest wysokie, oznacza to, że organizm KIEDYŚ walczył z infekcją i została mu po tym "pamiątka". Jest to coś w rodzaju odporności długotrwałej, w zasadzie utrzymuje się dość wysoko nawet kilka lat po tym, jak z organizmu zniknie ostatnia bakteria.

W sumie ciężko tutaj o jakąś rozsądną interpretację - teoretycznie wysokie IgM może się utrzymywać dłuższy czas po tym, jak zniknie ostatnia bakteria, właśnie nawet przez kilka miesięcy - więc ciężko tu wyrokować, czy wszystkie bakterie zostały wybite antybiotykiem / atakiem białych krwinek, czy też nie. W zasadzie immunoglobuliny klasy M żyją bardzo krótko, do kilkunastu dni - i przeciwciał po tym czasie nie powinno już być, ale z drugiej strony są opisywane przypadki, w których np dzieci z zakażeniem wirusem HIV miały IgM nawet przez półtorej roku po urodzeniu, a potem nagle seropozytywność znikała. No i jeszcze dość niskie IgG - jeśli przez cały czas była aktywność IgM, to IgG powinno teoretycznie też podskoczyć pod sufit. Wszystkie źródła które znam podają, że IgM utrzymuje się przez 60-90 dni po infekcji.

Kolejna możliwość to to, że po infekcji antybiotyk wybił niemal wszystkie bakterie, a po jego odstawieniu organizm nie był sobie jednak w stanie poradzić z pozostałymi - i właśnie z powrotem zaczęły się namnażać.

Masz w zasadzie 2 możliwości:

1. założyć, że bakterie przeżyły - na co nie ma dowodów, ale tez nie ma dowodów, że wszystkie wyginęły - i po prostu dołożyć antybiotyki plus wzmacnianie naturalnej odporności
2. poczekać aż wzrośnie poziom IgG (bo niedługo wzrośnie, bardzo dziwne że jeszcze nie wzrósł) i po prostu sprawdzać co jakiś czas, czy akurat spada czy może rośnie.

W praktyce zakaźniczej stosuje się następujące podejście:

Dodatnie IgM ujemne IgG - wynik nieswoisty, do kontroli za 3 tygodnie, jeśli wynik jest podobny - za 3 miesiące kolejna kontrola
Dodatnie IgG ujemne IgM - przebyte zakażenie, jeśli IgG jest naprawdę wysokie - badanie powtórzyć po 3 miesiącach, jeśli IgG jest takie samo - nie leczyć, jeśli wzrosło - leczyć
Dodatnie IgM dodatnie IgG - leczyć jeśli są objawy

Cały problem w tym, że każdy ma inaczej reagujący organizm. U jednego IgM może się utrzymywać i pół roku nawet gdy nie ma bakterii, u drugiego znika parę tygodni po wyleczeniu.

W praktyce najpewniejsza metoda to okresowe badanie IgG, tyle że u Ciebie jest ono nienaturalnie niskie - możliwe, że po prostu jeszcze się nie aktywowało. No i oczywiście objawy, w boreliozie są one dość charakterystyczne i ciężko je pomylić - co prawda choroba może się zagnieździć w dowolnym miejscu, stawy, serce czy mózg i przez to niektóre objawy będą się różnić, ale bakterie produkują toksyny, które zatruwają organizm zawsze w ten sam sposób, więc ciągle będą bóle karku jak przy grypie i ogólne uczucie rozbicia.

ps. tak się rozpisałem, a nie zapytałem o najważniejszą sprawę - te badania były robione teraz czy przed antybiotykiem?
Źródło: vegie.pl/viewtopic.php?t=766


Temat: HDK - help
Dot.: HDK - help
  Możesz oddać krew, jeśli:

• jesteś w wieku od 18 do 65 roku życia i ważysz co najmniej 50 kilogramów;
• w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie wykonano u ciebie akupunktury, tatuażu, przekłucia uszu lub innych części ciała;
• w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie miałeś wykonanych diagnostycznych badań i zabiegów endoskopowych (gastroskopii, panendoskopii, arthroskopii, laparoskopii);
• w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie byłeś leczony krwią i preparatami krwiopochodnymi.

Nie mogą oddawać krwi osoby:

• odbywające karę pozbawienia wolności i w okresie 12 miesięcy po opuszczeniu zakładu karnego;
• które przebywały w Afryce Środkowej i Zachodniej oraz Tajlandii (mogą oddać krew po 12 miesiącach od powrotu, jeżeli nie zauważyły u siebie żadnych objawów chorobowych);
• po porodzie przez tyle miesięcy, ile trwała ciąża i okres laktacji (po poronieniu można oddać krew po 6 tygodniach);
• w okresie miesiączkowania i 3 dni po zakończeniu miesiączki.

Możesz oddać krew po okresie:

• 6 miesięcy po zabiegach chirurgicznych;
• 4 tygodni od czasu wyzdrowienia po przebyciu choroby zakaźnej;
• 2 tygodni po przebyciu grypy, zakażenia grypopochodnego lub infekcji z gorączką powyżej 38 °C od czasu ustąpienia objawów i wyzdrowienia;
• 2 tygodni po zakończeniu leczenia antybiotykami;
• 7 dni po usunięciu zęba;
• 48 godzin po leczeniu zachowawczym u stomatologa, po szczepieniu przeciwko grypie i żółtaczce oraz anatoksyną przeciwtężcową.

Nie wolno Ci oddać krwi w następujących przypadkach:

• jeśli przebyłeś lub jesteś chory na żółtaczkę zakaźną;
• jeśli jesteś nosicielem wirusa HIV lub/i chory na AIDS;
• jeśli chorujesz na choroby weneryczne, gruźlicę, łuszczycę, padaczkę, choroby nowotworowe czy cukrzycę, również choroby układu krążenia (wady serca, choroba wieńcowa, zawał mięśnia sercowego), oraz chorobę Creutzfeldta-Jakoba (CJD);
• jeśli jesteś alkoholikiem lub narkomanem;
• jeśli chorowałeś na choroby tropikalne, w tym malarię (jeśli przyjmowałeś leki przeciwmalaryczne);
• jeśli przebywałeś w okresie 01.01.1980 r. do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 miesięcy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii;
• jeśli jesteś leczony hormonem wzrostu;
• jeśli jesteś po przeszczepie rogówki, opony twardej lub komórek ośrodkowego układu nerwowego, po resekcji żołądka, po usunięciu tarczycy lub nerki
• jeśli masz miażdżycę, jesteś po udarach mózgowych lub maszz rozległe żylaki.

Przed oddaniem krwi nie zapomnij:

• zjeść lekkiego posiłku
• mieć przy sobie dowód osobisty lub inny dokument stwierdzający tożsamość ze zdjęciem

Metody oddawania krwi:

• Metoda konwencjonalna - dawca oddaje krew pełną w ilości 450 ml, mężczyźni co 8 tygodni, kobiety co 12 tygodni;
• Metoda plazmaferezy automatycznej - dawca oddaje tylko osocze (plazmę) w ilości 600 ml w odstępach nie krótszych niż 4 tygodnie, jednak nie więcej niż 15 l rocznie;
• Metoda cytaferezy - dawca oddaje tylko wybrane elementy komórkowe krwi (płytki, krwinki białe) w odstępach nie krótszych niż 4 tygodnie.


proszę chyba o to Ci chodziło

Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=74929


Temat: AIDS:Dzieło ludzi?
Sorki że się wtrącę, ale może podam parę ciekawostek:

- przez 25 lat nie udało się wyizolować wirusa HIV. Tak, to nie pomyłka - nikt nigdy na oczy tego wirusa nie widział, nie ma ani jednego zdjęcia wykonanego mikroskopem elektronowym. Wszystkie obecne zdjęcia to fotki czegoś co "zapewne jest HIV", ale ani razu nie udało się potwierdzić. Procedura potwierdzania jest prosta - bierzemy zakażone komórki, odwirowujemy, na gęstości 1.16 osadzają się wszystkie retrowirusy z hodowli, bierzemy te wirusy, dajemy do nowej, czystej hodowli, patrzymy czy namnożą się identyczne. W przypadku wirusa HIV nigdy nie udało się wykonać nawet pierwszej operacji.

- jedyne "dowody" na istnienie wirusa HIV to obecność przeciwciał i produkcja pewnego specyficznego RNA. Problem w tym, że przeciwciała te pojawiają się u osób z zaburzeniem odporności samoczynnie, np ma je 60% chorych na stwardnienie rozsiane, zaś RNA może być produkowane przez komórki przy braku jakiegokolwiek wirusa. W zasadzie 1% naszego materiału genetycznego to takie właśnie samoczynnie produkujące się RNA. Co najciekawsze, RNA wirusa HIV powszechnie występuje u osób całkowicie zdrowych, seronegatywnych. Tłumaczy się to "niewytłumaczalnymi błędami testu".

- test przeciwciał nigdy nie został potwierdzony jako wykrywający faktycznie białka wirusa, ponieważ nigdy nie wyizolowano wirusa. W praktyce w teście bada się reakcje na białka, które.... pojawiały się u osób z obniżoną odpornością. Tak, to nie pomyłka - tak właśnie stworzono test. Sprawdzono, jakie przeciwciała są u osób z obniżoną odpornością, wybrano jedne z nich, uznano że to przeciwciała nowego wirusa.

- "wirus" jest naprawdę niezwykły. Uderzył 25 lat temu, w ciągu roku zaraził milion osób w USA, dziś, na skutek masowych zarażeń jakże zjadliwym wirusem, mamy... milion zarażonych. Nie drgnęło, ani trochę. Po prostu nie ma nowych zakażeń.

- chorzy są praktycznie wyłącznie użytkownicy narkotyków i osoby prowadzące skrajnie niezdrowy tryb życia bądź narażeni na czynniki mocno osłabiające odporność - niedożywieni alkoholicy, osoby ciężko, przewlekle chorujące na schorzenia wątroby, osoby z hemofilią etc. Nie ma na świecie ani jednego przypadku potwierdzonego wystąpienia AIDS u osoby zarażonej w szpitalu. Jedyny znany mi taki przypadek to człowiek, który był kompletnie zdrowy w momencie rozpoczęcia leczenia, nie miał żadnych objawów, po roku od rozpoczęcia podawania AZT zmarł mając książkowe objawy śmiertelnego zatrucia tym lekiem.

Nie, nie pomyliłem się - nie ma ani jednego opublikowanego i udokumentowanego przypadku zarażenia się "wirusem" które to zarażenie doprowadziło do rozwoju choroby.

Ah, sorki, opisuje się, że 3 sprzedawców leków aretro (pracowników koncernu produkującego lek na magicznego, niewidzialnego wirusa) zaraziło się, błyskawicznie zachorowało, choroba nie wylęgała się jak u narkomanów przez 10 lat, tylko niemal ich zabiła w kilka miesięcy, a potem zażyli te leki i od razu wyzdrowieli.

- leki antyretrowirusowe mają tą dziwną właściwość, że bardzo mocno przedłużają życie limfocytom CD4. Oznacza to, że podnoszą ich ilość u każdego człowieka, obojętnie czy ma wirusa czy nie ma - organizm produkuje nowe, a stare nie umierają.

- gdyby istniał wirus - sprawca spadku odporności, po podaniu leków organizm powinien w ciągu dosłownie kilkunastu dni całkowicie odbudować zniszczone komórki, bo takie jest tempo ich namnażania. W praktyce tak się nie dzieje. Poziom komórek zaczyna rosnąć, ale koszmarnie powoli, zajmuje to całe lata. W ogromnej większości są to komórki bardzo stare. To nie jest tak, że leki aretro chronią komórki przed wirusem. One po prostu sprawiają, że te komórki które żyją, przestają umierać ze starości.

- choroba "wylęga" się 10 lat. Gdyby to była sprawka wirusa, jego zniszczenie w ciągu miesiąca lekami aretro doprowadziłoby do tego, że chory miałby kolejne dziesięć lat spokoju, bo po lekach praktycznie nie da się wykryć wirusa w organizmie. W praktyce tak się nie dzieje, leki wyłącznie lekko spowalniają spadek odporności. Choroba postępuje dalej w najlepsze, tyle że mamy więcej starych komórek

- no i najlepsze - zainfekowany jest 1 limfocyt na 10 000. W praktyce oznacza to, że więcej białych krwinek tracimy zacinając się przy goleniu, niż zabiłby wirus - gdyby istniał... przypominam, że zdrowy organizm potrafi w ciągu kilku dni podwoić liczbę białych krwinek.

Reasumując - uważam, że żaden wirus nie istnieje, natomiast istnieje proces, który u części osób narażonych na czynniki mocno osłabiające odporność powoduje wytwarzanie przeciwciał oraz produkcję RNA - tego samego, które można obserwować w laboratorium we krwi chorych na AIDS.

Jakie czynniki są kluczowe dla osłabienia odporności, co sprawia że choroba pojawia się tylko u niektórych osób? Tego być może nigdy się nie dowiemy, bo kościół wyznawców istnienia wirusa dostaje wszystkie fundusze na badania. Nie prowadzi się żadnych badań nad teoriami alternatywnymi.

ps. kiedyś pisałem jako tomakin, ale gdzieś zgubiłem hasła do konta i do maila na którego założyłem konto :D
Źródło: forum.ateista.pl/showthread.php?t=5034